Mruczenie kota to dźwięk niezwykle wdzięczny i miły dla ucha każdego opiekuna. Powszechnie uważa się, że kot mruczy, kiedy jest zadowolony. Nie można się z tym nie zgodzić, niemniej warto wiedzieć, że mruczenie może mieć także inne znaczenie. Zaskoczyć może fakt, że nie zawsze wiąże się ono z pozytywnymi emocjami, którym najczęściej bywa przypisywane. Przeczytaj nasz artykuł i dowiedz się, dlaczego kot mruczy. Dzięki temu łatwiej będzie Ci zrozumieć swojego podopiecznego.

 

Kot mruczy, kiedy jest zadowolony

Zaczniemy od tego, z czym mruczenie kota kojarzy się wszystkim najbardziej. Jest ono zatem oznaką wyśmienitego samopoczucia i dobrego humoru Twojego czworonożnego przyjaciela. Można nawet pokusić się o porównanie go do uśmiechu, wyrażonego nie w mimice, jak to jest u człowieka, ale właśnie poprzez mruczenie. Kot mruczy, gdy jest szczęśliwy i kiedy chce podzielić się swoim pozytywnym nastrojem z opiekunem.

 

Kot mruczy, gdy chce się uspokoić

Co ciekawe, mruczenie kota może też oznaczać, że nie czuje się zrelaksowany, a wręcz przeciwnie – ogromnie zestresowany. Koty mogą wydawać pomruki  w celu uspokojenia się i rozluźnienia. Ten sam rodzaj mruczenia możesz niekiedy zaobserwować u swojego podopiecznego podczas wizyty u lekarza weterynarii lub w innej stresującej sytuacji.

 

Kot mruczy, kiedy domaga się uwagi

Odpowiedzią na pytanie, dlaczego kot mruczy, może być więc proste stwierdzenie: bo chce zwrócić na siebie Twoją uwagę. Warto zauważyć, że w takich sytuacjach kot mruczy w specyficzny sposób. Jest to jedyne w swoim rodzaju połączenie mruczenia z miauczeniem. Mrucząc w ten sposób, kot może domagać się jedzenia albo po prostu poświęcenia mu w danej chwili czasu.

 

Kot mruczy, gdy chce uspokoić innych

Kiedy kot mruczy, być może chce uspokoić nie tyle (lub nie tylko) siebie, ale kogoś innego znajdującego się w jego bliskim otoczeniu. Dotyczy to zarówno ukojenia emocji kociąt przebywających z kocicą, jak i zredukowania stresu u kociego opiekuna. Spokojny, jednostajny dźwięk połączony z miarowymi wibracjami, które odczuwasz trzymając kota na kolanach i głaszcząc go, jest naturalnym panaceum na małe codzienne smutki.

 

Czy wiesz, że…

Pomimo tego, że mruczą zarówno małe gatunki kotowatych, jak i te duże, to nie wszystkie robią to tak samo. Duże koty, takie jak np. tygrys czy lew, mruczą tylko jednofazowo – na wydechu, małe natomiast, a do nich zalicza się m.in. kot domowy, na wdechu i na wydechu, czyli dwufazowo. Z tego też względu mruczenie tygrysa porównać można raczej do bulgoczącego pomruku. Dźwięk ten nie przypomina zbytnio tak dobrze znanego nam mruczenia domowego pupila[1].

 

[1] D. Morris, Dlaczego kot mruczy. O czym mówi nam zachowanie kota, Warszawa 1996